Natychmiast wyświetliły się jej w głowie nazwiska

przecznice dalej, w bocznej uliczce przy samoobsługowej pralni i pralni chemicznej, niedaleko budynku, w którym
rozmawiajacego przez telefon. Mówił cicho, lecz wyraznie.
- Jeszcze jej pani nie odnalazła? - Paterno zmarszczył
- Jesli to nic wielkiego, to po co chcesz tu sprowadzic
- Dziekuje.
spojrzenia.
kryły sie mroczne tajemnice. - A jesli chodzi o samochód, to
chwile, czekajac, a¿ ktos znowu wezwie zagoniona
Bahamach lub w Aspen. Jezdziła swoim własnym BMW i
kilkaset patyków wobec ¿ycia twojego dziecka?
wyzwanie.
zainwestowac. Taki zastrzyk pieniedzy bardzo nam sie przyda.
Kiedy? Gdzie?
wskazujac półke w rogu.

PIERWOTNE NIEDOBORY ODPORNOŚCI

- Nie wiem - odparła szczerze.
jasno. Biurko Etty Parsons, na którym stał wazon ze stokrotkami i zdjęcia jej wnuków, świecił się jak choinka bożonarodzeniowa.
- Pomyśl.

- Tak.

Dogoniła ich dopiero przed wejściem do domu,
coś niepokojącego.
W ogromnym holu było nieprzytulne, mimo, że leżały wszędzie dywany. Ze ścian spoglądały oczyma rogate jelenie głowy, potrzaskiwały świece w masywnych kandelabrach, nieprzyjaźnie zerkały rodzinne portrety. Czym dalej od wejścia, tym wredniejsze stawały się przedstawione na nich fizjonomie. Na portrecie założyciela rodu w ogóle należałoby namalować po trzy-cztery pionowe i poziome kreski, a w dole napisać numer skazanego.

powierzchnie swiadomosci. - Nikt nie mówił nic o siostrze.

ta radość, bo przecież tej, której dziecko szukało w
zły numer.
- Maggie mogłaby ją adoptować - rzucił Rory